Instytut Ciekawej Roboty

Įdomaus darbo institutas - taip pavadintas projektas prasidėjo Senųjų Trakų Andžejaus Stelmachovskio pagrindinėje mokykloje paskutinį rugsėjo savaitgalį. Drauge su jaunimu iš Lenkijos Kijevo miesto mūsų vyresniųjų klasių moksleiviai dalyvavo dviejų dienų mokymuose, skirtuose tarpasmeninių santykių kultūrai ugdyti. Projekto koordinatorius p. Mieczysalw Michniewicz, Kiejvo m. Švetimo ir kultūros draugijos direktorius yra daugelio projektų organizatorius. Praėjusiais metais jo projektų dėka mūsų mokyklos mokytojų grupė buvo mokymuose Lenkijoje, kurių temos buvo vaiko psichologija bei darbas su jaunimu. P. Mieczyslaw teigia, jog itin svarbu, kad jauni žmonės išmoktų savarankiškai mokytis ir kurti, planingai siektų užsibrėžtų tiklsų. Taigi projektas „Įdomaus darbo institutas“ skatino mokinius imtis iniciatyvos, nevengti atsakomybės ir drąsiai mąstyti. Mokymus vedė p. Marzanna Krajewska - mokytoja, su didele mokytojavimo patirtimi, turinti pedagogikos magistro laipsnį bei daugelio publikacijų autorė.  Mokiniai viso projekto veiklų metu gilinsis į tarpasmeninių santykių labirintus, mokysis bendravimo su vyresniąja karta paslapčių, sieks pažinti savo giminę, senelius. Galutiniai projekto rezultatai bus pateikti po metų, specialiai surengtoje mugėje, kurios metu dalyviai parodys savo sukurtus veiklos produktus. Linkime jaunimui ir pedagogams sėkmės šiame tarptautiniame bendradarbiavime!

 

Projekt pod taką nazwą w ubiegły weekend startował w polskiej Szkole Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego  w Starych Trokach. Wspólnie z młodymi Polakami z Polski, z Kijewa  ( wieś w Polsce położona w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie oleckim, w gminie Olecko) .młodzież ze Starych Trok uczestniczyła w dwudniowych szkoleniach interpersonalnych.

- Będziemy badać w terenie kulturę społeczności, która osiedliła się na naszych  terenach po wojnie oraz historie własnych rodzin, przynajmniej do pokolenia pradziadków. W badaniach wykorzystamy techniki fotograficzne, będziemy prowadzić wywiady i rozmowy, sporządzimy dokumentację pamiatek rodzinnych i zapiszemy wspomnienia ludzi starszego pokolenia – opowiadają Polacy z Kijewa.

- Będziemy tworzyć drzewa genelogiczne własnych rodzin, poznawać tradycje rodzinne ludzi mieszkajacych w Starych Trokach i okolicach, opracujemy plan działań i będziemy prowadzić badania  - wtórują  im młodzi ze Starych Trok.

Mieczysław Michniewicz, prezes Stowarzyszenia Towarzystwa Oświatowo-Kulturalnego w Kijewie , koordynator projektu , 30 lat pełnił funkcje dyrektora szkoły. Dziś jako prezes organizacji pozarządowej jest inicjatorem i pomysłodawcą wielu projektów. Od kilku lat Stowarzyszenie owocnie współpracuje ze społecznoscią wiejską Starych Trok oraz dwiema szkołami polską i litewską w Starych Trokach. W ubiegłym roku  nauczyciele szkół dzięki projektowi, wygranemu przez Stowarzyszenie,  brali udział w szkoleniach z zakresu psychologii dziecięcej i pracy z młodzieżą. Wówczas na szkoleniach poznali zasady pracy „z młodzieżą”, a nie „na jej rzecz”.

- Ważne, aby młodzież wszystko wykonała samodzielnie. Wspólne spotkanie z grupą na Litwie, wspólne warsztaty, to sposób na zdobycie nowych umiejętnosci współpracy i współdziałania, którego nasza młodzież również się uczy - mówi Mieczysław Michniewicz. 

23 osoby z Polski i 14 osób ze Starych Trok – uczniowie 8,9,10 klasy w ciągu dwóch dni poznawali tajemnice relacji interpersonalnych.  A młodzież miała szczęście, ponieważ szkolenia  prowadziła  Marzanna Krajewska,  mgr pedagogiki, nauczyciel z wieloletnim stażem, autor wielu publikacji i właścicielka firmy usług edukacyjnych.

Szkolenia warsztatowe  uczą  uczestników projektu dobrego komunikowania się z dorosłymi, zasaf, form i sposobów promocji, zapoznają ich  z różnego rodzaju badaniami terenowymi,  w tym zasad i technik fotograficznych. Zespoły zadaniowie bedą wędrować po różnych miejscowościach, instytucjach, dokumentować pamiątki, prowadzić rozmowy ze starszymi ludźm.

-  Końcowy rezultat projektu zostanie zaprezentowany  za rok, podczas święta projektu, które odbędzie się w formie targów, gdzie na różnych stoiskach zespoły zadaniowe będą prezentować efekty swojej pracy. Nie zabraknie również pokazu dawnych potraw regionalnych połączonych z degustacją. Na targi zaprosimy władze samorządowe, rodziców, dziadków, pradziadków. Na święto zaprosimy  również grupę młodzieży ze Starych Trok, która również zaprezentuje wyniki swoich badań – opowiadał o projekcie koordynator. 

- Każdy człowiek niezależnie od wieku,  by szczęśliwie rosnąć, żyć i pracować potrzebuje sukcesów oraz osób, które wraz z nim te sukcesy mogą świętować. Niewątpliwie jedną z metod, która daje ku temu sposobność i dla ucznia i dla nauczyciela jest metoda projektu edukacyjnego. Podzielam zdanie Arona Antonowskiego, który twierdził, że aby wychować mądre i szczęśliwe dzieci należy budować w nich: poczucie zrozumienia - czy wskazywać odpowiedzi na pytanie - wiem dlaczego: poczucie zaradności - wiem jak; poczucie sensowności - wiem po co  i poczucie samodzielności - zrobię to sam/a!!!  - mówi Marzanna Krajewska , która prowadziła szkolenia dla wspólnej grupy młodzieży w Starych Trokach.

- Najważniejsza w tym projekcie jest samodzielność. Zdobycie umiejętności, które pomagają nawiązać kontakt z różnymi ludźmi. Uczniowie wszystko powinni robić sami. Najpierw rozpoczynamy od własnej rodziny, interesujemy się historią swego rodu. Poszukujemy ciekawych informacji, wspomnień, pamiątek. Później wychodzimy z tym dalej, do dalszych krewnych, do sąsiadów. Kolejna wizyta w starostwie miasta, w samorządzie, w dowolnej instytucji, ważnej dla lokalnej społeczności. Młodzież ma okazję przekonać się, jakim ciekawym może stać  się ich własny dom rodzinny dla takiego instytutu badawczego   – mówi o potrzebie projektu dyrektor Szkoły im. Andrzeja Stelmachowskiego Romuald Grzybowski. 

- Dziś młodzież pochodząca z mniejszych miejscowości i  wsi  powinna  rozwijać swe umiejętności  interpersonalne, aby nie czuć się gorszymi od swych rówieśników pochodzących z dużych miast, którzy takie umiejętności zdobywają szybciej i łatwiej. Każdy z uczestników musi  potrafić zrobić wywiad z merem, dyrektorem, biznesmenem. Nawiązać współpracę i zdobyć  środki finansowe na realizację swego pomysłu. Może udać się, ale może i nie udać. Tak naprawdę  końcowy produkt naszego projektu  nie jest aż tak ważny. Najważniejszy jest rozwój, poszukiwania i realizacja poszczególnych zadań, nawet jeżeli nie stworzą one w końcu idealną całość – mówi Mieczysław Michniewicz. 

 

Alina Sobolewska